

Świat jest dużo mniejszy, niż nam się wydaje.
Nie żyjemy już w czasach, w których “ekspansja zagraniczna” brzmi jak hasło ze spotkania biznesowego grubych, korporacyjnych ryb.
Marka z Krakowa, Wrocławia czy Białegostoku może sprzedawać do Berlina, Barcelony czy Helsinek - bez budowania nowej infrastruktury i bez milionowych budżetów.
A jeśli działasz na Shopify, masz w rękach narzędzie, które zostało stworzone dokładnie pod taki scenariusz.
Internet nie ma granic. Klient z Niemiec może wejść na Twój sklep dokładnie tak samo, jak klient z Gdańska.
Różnica polega tylko na tym, czy:
I tutaj wchodzi Shopify cały na biało.
W jednym panelu możesz stworzyć nowe rynki (Shopify Markets), przypisać do nich konkretne kraje, ustawić lokalną walutę, język, a nawet modyfikować cenę czy ofertę dostawy. Nie ma potrzeby budowania drugiego sklepu i dublowania całego systemu. Rozszerzacz ten, który już masz.
To jest dokładnie to, o czym piszemy przy okazji opisu samej platformy - Shopify rośnie razem z marką, od pierwszych zamówień aż po skalowanie międzynarodowe. Świetnie zaprojektowana architektura systemu.
Jeszcze kilka lat temu wyjście poza granicę oznaczało żonglowanie między wtyczkami, ręczne kopiowanie treści i SEO, które trzeba było nadzorować przy każdej aktualizacji.
Dziś Shopify ma natywne wsparcie dla języków. Możesz przetłumaczyć:
I co najważniesze, to wszystko działa w ramach jednej struktury sklepu. Nie masz bałaganu w kodzie, nie masz dwóch oddzielnych światów. Jeden, spójny ekosystem.
Efekt? Klient w Hiszpanii nie czuje, że kupuje z zagranicy. Czuje, że kupuje lokalnie. To ogromna różnica w decyzji zakupowej.
Wyobraź sobie, że wchodzisz na sklep i widzisz ceny w walucie, której nie używasz. Automatycznie pojawia się dystans (nawet jeśli tego nie przyznamy). Musisz przeliczać, zastanawiać się czy zostaną dodane jakieś dodatkowe koszta przewalutowania.
Shopify pozwala wyświetlać cenę w lokalnej walucie i automatycznie dopasowuje je do rynku. Możesz ustawić własne strategie cenowe dla różnych krajów. Czasem niewielka korekta cen na danym rynku robi gigantyczną różnicę.
Kiedyś takie rzecze wymagały oddzielnych systemów. Dziś są częścią Twojej codziennej obsługi sklepu.
Bo Polska to choć dynamiczny, to jednak nadal jeden rynek.
Jeśli Twoja marka ma potencjał, wartości i dobrze zaprojektowany produkt, to ograniczanie się do jednego kraju jest trochę jak zamknięcie się w jednym pokoju w domu, który ma dziesięć.
Po drugie - różne rynki reagują inaczej. Produkt, który jest niszowy w Polsce, w Niemczech może trafić w idealny moment. W Skandynawii może być postrzegany jako premium. W Czechach może konkurować ceną.
Dywersyfikacją rynków to też dywersyfikacja ryzyka. Jeśli jedna gospodarka zwalnia, inne mogą przyspieszać. Dla marki to większa stabilność.
Jest jeszcze jeden, mniej oczywisty powód.
Kiedy zaczynasz sprzedawać międzynarodowo, zmienia się sposób w jaki patrzysz na własną markę. Przestajesz myśleć lokalnie. Zaczynasz projektować komunikację, doświadczenie klienta i ofertę w sposób bardziej uniwersalny, dojrzalszy. To często podnosi poziom całego biznesu.
To zdanie często prześladuje małe marki.
Tylko że wyjście za granicę nie musi oznaczać wielkiej strategii podboju Europy. Czasem wystarczy:
Shopify daje Ci przestrzeń do testowania, bez przebudowy całego sklepu. Bez zaczynania od zera.
To jest ogromna przewaga technologii, w której żyjemy. Możesz sprawdzić, zanim podejmiesz wielkie decyzje. A najlepsze jest to… że zawsze możesz bez problemu wyłączyć dany rynek. ;)
Logistyka działa szybciej niż kiedykolwiek.
Płatności są globalne i niemal natychmiastowe.
Systemy podatkowe są wspierane przez platformy.
Technologia jest dostępna bez milionów inwestycji.
Kiedyś żeby wyjść za granicę, trzeba były być dużą firmą z działem prawnym i zespołem IT. Dziś możesz być małą, etyczną marką z misją i sprzedawać do całej Europy.
To naprawdę są super czasy.
Projektujemy sklepy w taki sposób, aby były gotowe na więcej.
Nowe języki, rynki i możliwości.
E-commerce to nie jest lokalny targ, a globalna przestrzeń. Skoro technologia daje Ci dostęp do świata, to szkoda byłoby z tego nie skorzystać.
Na koniec zostawię Ci jedną myśl:
Jeśli Twoja marka ma coś wartościowego do powiedzenia, to dlaczego miałaby mówić tylko w jednym kraju?
Jeśli zastanawiasz się nad wyjściem poza Polskę, masz pytania lub potrzebujesz pomocy, śmiało! Napisz do nas!

Tworzę branding i doświadczenia zakupowe, które zostają w głowie. W Obfitości dbam o spójność, emocje i detale. Kiedy nie siedzę w Figma, gram w gry, słucham jazzu albo uczę się latać szybowcem - precyzja to moje drugie imię.
Nie wiesz, od czego zacząć?
My wiemy - skontaktuj się z nami
i wspólnie zaprojektujmy Twój sklep!

POGADAJMY
Śmiało ;)